Wiele poważnych zdarzeń zaczyna się w magazynie. Niewłaściwe rozmieszczenie chemikaliów, uszkodzone opakowania, brak kontroli temperatury czy przechowywanie niekompatybilnych substancji obok siebie może zwiększyć ryzyko zapłonu lub eskalacji pożaru. Przedsiębiorca powinien sprawdzić w szczególności: czy substancje są właściwie sklasyfikowane, czy warunki przechowywania odpowiadają karcie charakterystyki, czy oddzielono substancje wzajemnie reagujące, czy strefy magazynowe posiadają odpowiednią wentylację, czy wyeliminowano potencjalne źródła zapłonu, czy opakowania są szczelne i właściwie oznakowane, czy substancje uszkodzone lub wycofane są odseparowane, czy możliwe jest zatrzymanie wycieku, czy drogi ewakuacyjne i dostęp dla służb są drożne. Szczególne znaczenie mają również stany magazynowe. Zwiększenie ilości substancji może wpłynąć nie tylko na skalę pożaru, ale także na formalną kwalifikację zakładu w systemie SEVESO.
Systemy alarmowe i gaśnicze muszą odpowiadać ryzyku
Nie istnieje jedno uniwersalne zabezpieczenie dla wszystkich zakładów chemicznych. Rodzaj systemu detekcji, alarmowania i gaszenia powinien zależeć od właściwości
substancji oraz charakteru procesów. W zależności od ryzyka konieczne mogą być między innymi: systemy detekcji gazów i par, monitoring temperatury, automatyczne instalacje gaśnicze, systemy odcinające dopływ substancji, kurtyny wodne, zabezpieczenia przeciwwybuchowe, instalacje odciążające, zbiorniki retencyjne na wodę pożarową, sorbenty i zapory ograniczające rozlew, awaryjne źródła zasilania. Istotne jest również to, czy zabezpieczenia są regularnie testowane i serwisowane. System, który istnieje tylko w dokumentacji albo nie został przetestowany w warunkach zbliżonych do rzeczywistych, może nie zadziałać w chwili zagrożenia.
Pracownicy jako element systemu bezpieczeństwa
Nawet najlepiej zaprojektowany system techniczny nie zastąpi odpowiednio przygotowanego personelu. Pracownicy powinni wiedzieć: jak rozpoznać pierwsze oznaki awarii, kiedy uruchomić alarm, jakie substancje znajdują się w danej strefie, jak korzystać z instrukcji i kart charakterystyki, kiedy można podjąć próbę gaszenia, kiedy konieczna jest natychmiastowa ewakuacja, jak zabezpieczyć wyciek, komu przekazać informacje o zdarzeniu, gdzie znajdują się środki ochrony indywidualnej, jak zachować się po ogłoszeniu alarmu. Szkolenie nie powinno ograniczać się do ogólnych zasad BHP. Powinno odnosić się do konkretnych scenariuszy występujących w zakładzie. Warto również prowadzić regularne ćwiczenia praktyczne z udziałem pracowników, kierownictwa, służb technicznych i – w razie potrzeby – Państwowej Straży Pożarnej.
Plan operacyjno-ratowniczy nie może być dokumentem „do kontroli”
W zakładach o dużym ryzyku szczególne znaczenie ma planowanie operacyjno-ratownicze. Plan powinien odpowiadać na podstawowe pytania: co może się wydarzyć, jak szybko zdarzenie może się rozwijać, kto podejmuje decyzję o alarmie i ewakuacji, jakie instalacje należy zatrzymać, jakie środki gaśnicze można zastosować, które substancje mogą reagować z wodą, jak zabezpieczyć teren zakładu, jak przekazać informacje służbom, jak ograniczyć skutki poza terenem przedsiębiorstwa. W przypadku pożaru chemikaliów służby ratownicze muszą otrzymać możliwie szybko rzetelne informacje o rodzaju substancji, ich ilości, lokalizacji oraz możliwych reakcjach.
Brak aktualnych danych może utrudnić dobór właściwej taktyki i zwiększyć zagrożenie dla ratowników.
Skutki poza terenem zakładu
Poważna awaria przemysłowa nie zatrzymuje się na ogrodzeniu przedsiębiorstwa. Dym, toksyczne gazy, fala uderzeniowa czy skażona woda mogą oddziaływać na znacznie
większy obszar. Dlatego analiza ryzyka powinna uwzględniać: zabudowę mieszkaniową, szkoły i szpitale, drogi i linie kolejowe, sąsiednie zakłady, ujęcia wody, cieki wodne,
obszary chronione, infrastrukturę krytyczną. Szczególnie niebezpieczny jest efekt domina, w którym pożar jednej instalacji prowadzi do uszkodzenia kolejnych zbiorników, urządzeń lub sąsiednich zakładów. Planowane zmiany dotyczące bezpiecznych odległości mają służyć ograniczeniu takich konsekwencji już na etapie lokalizowania nowych inwestycji.
Odpowiedzialność zarządu i kierownictwa
Bezpieczeństwo przeciwpożarowe nie jest wyłącznie zadaniem służby BHP, specjalisty ds. ochrony przeciwpożarowej czy kierownika magazynu. To również obszar odpowiedzialności zarządczej. Kierownictwo powinno mieć wiedzę o: najważniejszych scenariuszach awaryjnych, klasyfikacji zakładu, aktualności dokumentacji, wynikach audytów i przeglądów, stanie systemów zabezpieczeń, brakach szkoleniowych, zmianach technologicznych wpływających na ryzyko, gotowości zakładu do współpracy ze służbami. Delegowanie zadań nie oznacza całkowitego przeniesienia odpowiedzialności za organizację systemu bezpieczeństwa. Zarząd powinien dysponować mechanizmem pozwalającym ocenić, czy procedury rzeczywiście działają.
Jak przygotować zakład na pożar?
Praktyczny przegląd bezpieczeństwa powinien obejmować co najmniej: aktualną listę substancji niebezpiecznych, weryfikację ilości progowych, aktualność kart charakterystyki, analizę kompatybilności magazynowanych substancji, ocenę scenariuszy pożarowych, przegląd systemów alarmowych i gaśniczych, kontrolę zabezpieczeń przed rozprzestrzenianiem się wycieku, ocenę sposobu gromadzenia wody pożarowej, weryfikację dróg ewakuacyjnych, ćwiczenia i szkolenia pracowników, aktualizację planów operacyjno-ratowniczych, procedury komunikacji z PSP i innymi organami. Warto także przeanalizować umowy z dostawcami, serwisami technicznymi i firmami
zewnętrznymi. Podmiot wykonujący prace remontowe lub serwisowe może bowiem wprowadzić dodatkowe źródła zapłonu albo naruszyć istniejące zabezpieczenia.
Bezpieczeństwo zaczyna się przed pojawieniem się ognia
Pożar w zakładzie chemicznym może rozwinąć się bardzo szybko, ale jego przyczyny często powstają znacznie wcześniej. Nieaktualna dokumentacja, brak przeglądu instalacji, niewłaściwe magazynowanie, niedostosowany system gaśniczy albo nieprzeszkolony personel mogą przez długi czas pozostawać niewidoczne. Ujawniają się dopiero w momencie awarii. Dlatego skuteczna ochrona przeciwpożarowa nie polega wyłącznie na reagowaniu. Polega przede wszystkim na systematycznej identyfikacji ryzyka, aktualizacji procedur, kontroli zabezpieczeń i przygotowaniu pracowników.
Najlepsze zabezpieczenie przeciwpożarowe zaczyna się zanim pojawi się ogień. Lexperts — wspieramy przedsiębiorców w identyfikowaniu obowiązków, porządkowaniu dokumentacji i tworzeniu procedur związanych z bezpieczeństwem chemicznym oraz przemysłowym.